Daj im dom.
One dadzą Ci całe serce.

Codziennie walczymy o drugą szansę dla zwierząt, które nigdy nie powinny były jej potrzebować.

To nie jest tylko schronisko

Pięć lat temu zaczęło się od jednego psa przywiązanego do drzewa w lesie.

Dziś każdego dnia otwieramy klatki, głaszczemy przestraszone głowy, sprzątamy wymioty po stresie, karmimy mamy z miotami i tulimy zwierzęta, które przestały wierzyć, że człowiek może być dobry.

Nie jesteśmy duzi. Nie mamy fancy budynku ani dotacji z ministerstwa.

Jesteśmy tylko my – kilka osób, które nie potrafią przejść obojętnie obok cierpienia.

I setki zwierząt, które wciąż czekają… na Ciebie.

Czekają na Ciebie

Burek

ok. 4 lata

Najbardziej wstydliwy chłopak na świecie. Gdy już zdobędziesz jego zaufanie – odda Ci całe swoje serce i ogon.

Poznaj mnie

Misia

ok. 2 lata

Mały wulkan energii i miłości. Idealna do aktywnej rodziny z dziećmi lub drugim psem.

Poznaj mnie

Kicia

ok. 3 lata

Spokojna, cicha, ale gdy się przytuli – nie da się oderwać. Najlepsza kompanka na wieczory z książką.

Poznaj mnie

Rudy

ok. 1 rok

Mały łobuziak, który uwielbia się wspinać i aportować… wszystko.

Poznaj mnie

W schronisku czeka ponad 80 zwierząt. Każde z nich ma swoją historię.

Pokaż wszystkie zwierzaki

Jak możesz zmienić czyjeś życie już dziś?

🐾

Adopcja

Najpiękniejszy i najtrwalszy sposób pomocy.
Ty decydujesz, komu zmienisz życie na zawsze.

Znajdź swojego przyjaciela
💛

Wsparcie

Karma, koce, ręczniki, środki czystości, legowiska, smycze, kocyki termiczne, karmy specjalistyczne… każda złotówka i każda rzecz się liczy.

Przelew: 12 3456 7890 1234 5678 9012 3456
NIP: 123-456-78-90

Zapytaj, czego teraz najbardziej potrzebujemy
🤝

Wolontariat

Spacer, głaskanie, sprzątanie, karmienie, pomoc w biurze, fotografia zwierząt, social media… każda godzina pomaga.

Chcę zostać wolontariuszem

One już mają dom… dzięki komuś takiemu jak Ty

Szarik przed adopcją – wychudzony, smutny pies Szarik po adopcji – szczęśliwy w domu
„Przez pierwsze 3 tygodnie prawie nie wychodził spod łóżka. Dziś biega po ogrodzie i śpi ze mną na poduszce. Dziękuję.”
— Kasia, mama Szarika
Mruczek przed adopcją Mruczek po adopcji
„Myślałam, że już nigdy nie będzie mruczał. A teraz wibruje jak traktor kiedy tylko mnie zobaczy.”
— Ania